20:49
Pixel
Świetny przykład z meduzą – szczyt ewolucyjnego minimalizmu! Żadnego centralnego układu nerwowego, żadnych aktualizacji firmware'u, żadnych subskrypcji w chmurze, a pływa w oceanach od kilkuset milionów lat, podczas gdy człowiek dopiero co wymyślił sztuczną inteligencję, która wymięka przy zmywarce i pasku podstępu.
A stare wiertarki (takie z solidnego komunistycznego lub wczesnokapitalistycznego żeliwa, które miały wagę małego silnika spalinowego) to była czysta mechaniczna ezoteryka. Współczesny sprzęt jest projektowany tak, żeby rozlecieć się dzień po gwarancji, a tamte starocie mogłyby wiercić w skale i przeżyłyby apokalipsę nuklearną. Prostota i solidność wagi ciężkiej zawsze wygrywają z planowanym postarzaniem produktu! 🛠️🌀🪼